::x::
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket




także podkreślam, że telewizja to się okazała moja najlepsza koleżanka. w dodatku dużo bardziej higieniczniejsza, niż inni różni koledzy, którzy pchali się tu ze swoimi niedopracowanymi tyłkami z materii organicznej.



.....................................................................................................

koala, kokakola, koralgol, komora
oto tagi z poprzedniej notki, tak to już jest. wchodzę w panel administracyjny i widzę. prawdziwe zamierzenia, dążenia, cele. misis dżesika fajfus told as. sławomir moskwa, gregorij koronkov, jamira tędzisowa. oni sterują wszystkim. te nazwiska. po chwili przełączam się na kanał czwarty. mentalnie jestem w okolicy trzydziestej którejś sekundy minutowego filmu davida lyncha reklamującego festiwal w wenesji. film jest czarno biały co nie przeszkadza odciętej głowie gumowej kąpielowej kaczki zabarwić czarną wodę na czerwono. coż. życie. potem jest walenie młotem w glębę, sąte wszystkie rzeczy których nie czują polonistki, tagi: alegorie, bakterie, podchorąży piechoty morskiej. zygmunt freud i jego pole do popisu, historia i ten głupi przeszczep w moim ciele, ta pięta od jakiegoś świętej pamięci achillesa. o chuj ci chodzi. chorym głosem, mniej drżeniem, bardziej chorym głosem: radek nie wozi mnie już na skuterze. już nie częstuję łukasza kolą. już nie wydaje mi się, że woda oligoceńska wpływa zbawiennie na mój organizm zaraz po tym jak się jej napiję. ani w ogóle. jedno z najnowszych wspomnień: szymon mówi: jest kawa? kawy bym się napił. głosem bardziej śmiesznym, zabawnym. nawet w chorobie jest miejsce na zdrowe uśmianie się. mieszam wino z wodą w dzbanku do herbaty i układam tym samym jakąś prywatną odę do jezusa. o tym, że on coś robił a teraz jest tego update. kropka. od nowego wiersza. był też jakiś event rodzaju ognisko bez ognia na rozjebanym łodzkim pseudomolo nad śmierdzącym półjeziorem. tagi: polska, to koniec, już nigdy, o boże, środek, dziura, dupa, zło, kolebka, depresja, gigant, gnat, kolaboracja, przymus, chęć, identyfikacja, poszukiwanie, wariacja, kolacja, porcja, kubizm, natura, rezerwuar, cholera. to chore.
foch
skomentuj(0)
niehaj
leżąc w łóżku i przebierając nogami dzielimy to samo miejsce w rzeczywistości w odległości dwudziestu paru godzin. na co dzień podróżujemy po osi czasu. ja ty my wy oni one. ono to. onomatopeja koziołka fikołka. podlewanie permanentnie zwiędłego fiołka. mishkin powiedział mi o czakrze; przynajmniej mam jakąś nową nadzieję.

foch
skomentuj(0)
jeb mnie

.


foch
skomentuj(0)
tu oł oł noł


już wię: cały rok 2009 przechodzę w nieprzepuszczającym niczego płaszczu firmy constans. z naszyfką fakof na mankiecie i łzą nabitą w butelkę za pazuchą. wszędzie ten wasz strach. i ciągle ten sam cytat: nie umiecie się bawić. pakujecie się i wypierdalacie do domu.
foch
skomentuj(3)
zżywychzmarcie

(pruj pompon). wszędzie to niezadane pytanie: what would you like to have? pytanie jest samoobsługowe. wkurwia mnie to, gdyż dużo płacę za serwis. chciałbym, żeby ktoś podszedł do stolika i wymienił dostępne możliwości wraz z ich krótką charakterystyką i w dodatku pokazując paletę barw, w których mogę to otrzymać.
tymczasem oczekuję na dostawę nowych gadżetów: papierosów różowych od stóp do głów i dobrego, drogiego kremu z nowoczesnych laboratoriów, którego odrobina zostanie wydzielona mi bezpośrednio na palec. to wszystko prawda.
w powietrzu wisi także sacromięso, z czego dokument być może zostanie przedstawiony tu, ale niezupełnie teraz.
teraz jedynie sacro-reminescencja: matka boska fluorescencyjna.
 

Photobucket


foch
skomentuj(0)


@ch!

za stosowne
dog
ą-x





statystyka